fbpx

Czwarty etap Poland Bike Marathon zawitał do Radzymina, który przywitał nas chłodem. Temperatura 8 stopni, więc założyłem cztery warstwy, co znacznie zwiększyło mój gabaryt. Pozostało zmienić dziurawą dętkę i przygotować rower do jazdy po trudnym piaszczystym terenie. Założenie było jedno – przejechać pierwszego maxa po kontuzji kolana.

PB w Radzyminie - Maciek jeszcze optymistycznie nastawiony

Na linii startu

stawiliśmy się w 16-osobowym składzie. W moim 5. sektorze jechali Andrzej i Grzegorz, więc plan był prosty – trzymać się blisko. Bogdan rozpoczął odliczanie i kolejne sektory ruszyły w pogoń. Początek po asfalcie był szybki, ale gdy dotarliśmy do lasu zaczęły się schody. Wszechobecny piach zabił mój entuzjazm. Bezskutecznie próbowałem złapać swój rytm. Niestety chłopaki z teamu odjechali, a mnie pozostała samotna walka. Pierwsze 10 kilometrów przejechałem z wielkim trudem starając się wybrać optymalny tor jazdy. Pojawiły się pierwsze problemy z przednią przerzutką.  Mimo tego na rozjeździe postanowiłem pojechać Maxa, ale później zastanawiałem się, czy dobrze zrobiłem.

PS w Radzyminie - Tomasz & Tomasz w pociągu

Trasa nieustannie falowała

a podjazdy widać było po horyzont. Wtedy doszło do mnie, że morze piasku nie będzie moją jedyną udręką na tej trasie. W lesie pojawił się mech i koła zapadały się jak w gąbkę. Jechałem dalej patrząc na licznik jak wolno mijają kilometry. Dojechałem do góry, którą można by ochrzcić jako Wajsgóra 2.  Później trasa na przemian zmieniała się z uroczych pagórkowatych singli na piaszczyste drogi. Na pierwszym bufecie złapałem izo, kilka łyków dwa głębsze oddechy i jadę dalej.

PB w Radzyminie - Wojtek czujny na trasie

Światełko w tunelu…

Gdy dojechałem do trasy, która łączyła się z dystansem mini dostałem dodatkowej energii. W końcu piachu było mniej, a nawierzchnia pozwalała przyspieszyć. Jeszcze kilka łatwych górek i pojawiło się oznaczenie 10 km do mety. Wtedy postanowiłem wykrzesać z siebie ostatnie pokłady energii. Jechałem coraz szybciej, mijałem kolejnych zawodników co dało mi dodatkowe siły, a może spowodował to żel który przyjąłem 2 km wcześniej. Wreszcie meta ostatnie mocniejsze pociągnięcia i jest upragniony koniec. Po przejechaniu tego maratonu mam satysfakcję, że utrzymałem 5. sektor w tak trudnym jak dla mnie terenie ale dużo jest jeszcze do poprawienia wiec nie odpuszczam.

Nie ma tego złego…

Reasumując na PB w Radzyminie w klasyfikacji drużyn zajęliśmy dobre 6 miejsce i patrząc na wyniki pniemy się w górę. Trasa była urozmaicona i trudna patrząc na czasy najlepszych zawodników. Każdy mógł znaleźć coś dla siebie i poczuć w nogach prawdziwe ściganie.

Tekst: Tomasz Borowiecki
Zdjęcia: Poland Bike/Zbigniew Świderski

Wyniki MyBike.pl MTB Team na PB w Radzyminie        

NrNazwisko ImięKat.M. openM. kat.DystansPunkty
1333Wojtkowski TomaszM4298MAX561.23
2222Skrzyniarz TomaszM4309MAX561.02
1221Mrożewski KrzysztofM5382MAX550.56
785Górecki KarolM33925MAX550.30
405Perczyński RadekM36035MAX529.96
406Wódka WojciechM47820MAX511.06
1008Zduniak KarolM38947MAX495.41
502Ślesicki GrzegorzM411635MAX474.89
41Czapski AndrzejM412441MAX472.98
64Woźniak JanM513713MAX456.30
70Borowiecki TomaszM416256MAX415.47
1455Błoński TomaszM5103MINI380.91
94Zduniak SylwiaK3114MINI338.30
1183Teodorczyk MaciejM2675MINI333.66
1460Demiańczuk MaciejM328193MINI251.01
62Zduniak JulianC2379FAN118.50
%d bloggers like this: